Dowcipów o „babie za kierownicą” powstało już tysiące. Prawda jest taka, że tylko ku uciesze płci brzydkiej. Czy jednak tak jest w rzeczywistości, że mężczyźni jeżdżą świetnie, a kobiety, przez swoje roztargnienie powodują same wypadki i sytuacje, które utrudniają ruch innym? Continue reading
Grzeszki kierowców – niekoniecznie drogowych piratów
Podczas kursu prawa jazdy uczeni jesteśmy przestrzegania przepisów drogowych, wzorowej wręcz kultury jazdy i „dobrych nawyków”. Przygotowuje się nas właściwie tylko do zdania państwowego egzaminu. Dopiero, kiedy zasiadamy za „kółkiem” własnego samochodu, zaczynamy tak naprawdę uczyć się jeździć i…popełniamy grzeszki niemal na każdym skrzyżowaniu. Jakie? Continue reading
Jedziemy na wakacje – o czym trzeba pamiętać?
Wakacyjne wyjazdy jeszcze się nie rozpoczęły, jednak już teraz warto zaplanować ich przebieg, zwłaszcza, jeśli wybiera się całą rodziną. Najpopularniejszym, a przy tym najwygodniejszym środkiem lokomocji, na przykład dla dwóch dorosłych i dwojga dzieci będzie samochód. Continue reading
Pierwsza samodzielna jazda
Świeżo upieczeni kierowcy często mają obawy przed pierwszą samodzielną jazdą. Jest to dość zrozumiałe, zwłaszcza, że na miejscu pasażera nie będzie już doświadczonego instruktora. Jak więc zachować się podczas pierwszej samodzielnej jazdy, o czym pamiętać, na co szczególnie zwrócić uwagę? A może nie jechać! Continue reading
Jak kupić auto, żeby nie żałować?
Kupno samochodu nie jest sprawą łatwą, zwłaszcza, jeśli nie posiadamy ku temu najlepszej wiedzy, a dodatkowo ma być to zakup na lata, a z reguły tak jest. Warto przed podjęciem ostatecznej decyzji zapoznać się z artykułami takimi, jak ten, które pozwolą na uniknięcie elementarnych błędów. Continue reading
Alternatywne sposoby przemieszczania się vs. ceny benzyny
Na podwyżki benzyny już mało kto reaguje. To trochę absurdalna sytuacja, ale kierowcy chyba zrozumieli, że protesty niczego nie dają – drożejąca baryłka ropy, a do tego wzrost cen akcyzy na paliwo sprawia, że litr benzyny kosztuje w niektórych miejscach Polski nawet 6 złotych. Jak sobie z tym radzić? Czy warto „przerzucić się” na jakąś tańszą alternatywę? Prześledźmy co mamy do wyboru!
Wilgoć w samochodzie? Można temu zaradzić
Jeżeli w naszym samochodzie bardzo często parują szyby, a po wejściu do środka czujemy nieprzyjemny zapach stęchlizny, znaczy to, że panuje tu nadmierna wilgotność.
Wilgoć gromadzi się we wnętrzu samochodu niezależnie od tego, jaka jest pora roku i jaka pogoda panuje na zewnątrz. Istnieją skuteczniejsze sposoby walki z przykrym zapachem i zaparowanymi szybami, niż wymyślne odświeżacze powietrza i ciągłe wycieranie szyb.
Skupić należy się na wyeliminowaniu problemu zaczynając od samego źródła.
Dobrze rozpocząć od przewietrzenia samochodu. Otwórzmy wszystkie drzwi i zostawmy auto na kilka godzin na świeżym powietrzu. Następnie bardzo dokładnie odkurzmy wszystkie dywaniki i fotele. Dywaniki pierzemy samodzielnie za pomocą szczotki z miękkiego włosia. Można również skorzystać z usług chemicznej pralni, która odświeży nie tylko dywaniki, ale również fotele, podłogi, tapicerkę, a nawet podsufitkę.
Jeżeli pierzemy sami, to absolutnie należy pamiętać o tym, aby wszystko było całkowicie suche przed tym, jak zamkniemy samochód. Walczymy przecież z wilgocią.
Domowym sposobem na pozbycie się wilgoci jest wysypanie żwirku dla kotów na podłogę, albo rozłożenie gazet.
Innym sposobem, który okazać się może wystarczająco skuteczny, jest zakupienie domowego pochłaniacza wilgoci.
Aby zneutralizować nieprzyjemny zapach możemy wstawić do samochodu lniany woreczek z mieloną kawą lub dostępny w sklepach neutralizator zapachów. Zastosować można także zabieg ozonowania, dzięki któremu pozbędziemy się również wszelkich drobnoustrojów, a to one właśnie w większości odpowiedzialne są za przykre zapachy. Taka usługa nie należy do najdroższych, dlatego też warto w nią zainwestować. A jeżeli chcemy zainwestować, sam ozonator kosztuje około trzystu złotych.
Równie ważne, jak same zabiegi zwalczania wilgoci, jest skontrolowanie stanu uszczelek drzwi, drożności wszelkich odpływów i kratek w podszybiu, sprawdzić trzeba również w jakim stanie jest filtr przeciwpyłkowy, o ile taki posiadamy w samochodzie.
Odśnieżamy podjazd
Przypominacie sobie poprzednią zimę i pierwszy śnieg? Nie było to przyjemne doświadczenie zwłaszcza dla kierowców, którzy nie zdążyli zmienić opon na zimowe, ale też tych, którzy nie mieli w bagażniku choćby saperki, a warstwa śniegu zalegająca na chodnikach uniemożliwiała nie tylko parkowanie, ale też wyjazd, również z garażu. Jeśli do koszenia trawy w ogrodzie stworzono wygodne traktorki, to czemu by nie zdecydować się na mechaniczną odśnieżarkę? Jak ją wybrać?
Na początek musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w ogóle odśnieżarka będzie nam potrzebna? Zależne jest to przede wszystkim od powierzchni, jaką mamy do ośnieżenia. Jeśli dysponujemy przestronnym ogrodem i garażem, czy też dwoma, a więc sporym wjazdem, ma to sens. Jeśli mieszkamy w bloku, nie posiadamy garażu, to jej kupno mija się z celem, chyba że jesteśmy zarządcą, który ma obowiązek odśnieżać chodniki na swoim terenie.
Odśnieżarki dzielimy na elektryczne i spalinowe i zarówno jedne, jak i drugie mają swoje wady i zalety. Te pierwsze przeznaczone są raczej do czynności, wymienionych wyżej, a więc na przykład odśnieżania ogrodu, wjazdu, czy terenu przy posesji. Ich zasięg jest ograniczony poprzez długość kabla, dlatego wspomniany wcześniej zarządca raczej nie będzie jej wykorzystywał. Odśnieżarki elektryczne nadają się też do usuwania mniejszych połaci śniegu, za to z mokrym, zalegającym już sobie nie poradzi. Ich zaletą jest cena i cicha praca.
Odśnieżarki spalinowe będą trochę lepsze od elektrycznych pod względem efektywności. Nie ograniczy ich również kabel, przez co ich zasięg jest taki, ile paliwa mamy w zbiorniku. Ich szerokość zaczyna się od 50 cm, co pozwala na większą efektywność. Tutaj też do wyboru mamy odśnieżarki-gąsienice i odśnieżarki kołowe. Wadą odśnieżarek spalinowych jest ich cena, najtańsze kosztują około tysiąca złotych. Obok tego, trzeba wiedzieć, że są dość głośne.
Wybór odśnieżarki nie jest łatwy, jednak zostanie doceniony wraz z pierwszym poważnym śniegiem, kiedy wszyscy wokół będą używali łopat do odśnieżania, a my w kilka minut poradzimy sobie z uporządkowaniem podjazdu.
Jak dobrze sprzedać auto?
Pisaliśmy już o tym, jak radzić sobie podczas jazdy zimą, w jaki sposób należy się zabezpieczyć, o czym należy pamiętać (ubezpieczenie OC, przegląd techniczny, prawo jazdy). Dziś chcielibyśmy pokazać w jaki sposób sprzedać samochód po atrakcyjnej dla nas cenie, ale również z korzyścią dla kupującego.
Na samym początku powinniśmy zaproponować jakąś cenę. W tym celu niezbędna będzie analiza rynku motoryzacyjnego – przeglądanie aukcji internetowych i serwisów z ogłoszeniami tego typu wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Można się też udać do najbliższego komisu i sprawdzić, czy aby nie mają tam auta, jakie chcemy sprzedać i ile ono kosztuje. Oczywiście pod uwagę trzeba wziąć takie aspekty, jak przebieg pojazdu, jego rocznik, stan techniczny oraz to, czy uległ wypadkowi, czy też nie. Zaproponowaną cenę powinniśmy nieco powiększyć, gdyż pewne jest, że potencjalny kupujący będzie chciał nieco zejść z ceny.
Jeśli już ustalimy wartość pojazdu, powinniśmy go poznać na tyle, aby przygotować się do profesjonalnej prezentacji. Mowa tu zarówno o aspektach, o których wspominaliśmy wcześniej, jak i o wszelkich wadach pojazdu – częściach, które wymagają wymiany, zarysowaniach czy odpryskach lakieru itd. Jeśli będziemy z klientem szczerzy, to zyskamy w jego oczach, a ten nie będzie chciał negocjować w nieskończoność.
Oglądanie pojazdu i jazda próbna, to bardzo ważne aspekty, które wpływają na sprzedaż auta. Powinno być ono posprzątane – to warunek bezwzględny. Pierwsze wrażenie bywa niekiedy tym najważniejszym i decydującym. Na jazdę próbną koniecznie należy wybrać się z klientem, najlepiej w trasę, na której nie ma dziur i korków – jazda powinna kojarzyć się z przyjemnością.
Jeśli klient zdecyduje się na kupno, trzeba będzie jeszcze spisać umowę sprzedaży pojazdu, która jest niezbędna do przerejestrowania pojazdu, ale tez wykupienia nowej polisy OC – kupujący ma na to 30 dni.
Jak przygotować auto do zimy?
Idzie zima, co wielu kierowcom spędza sen z powiek. Nic dziwnego, to właśnie o tej porze roku dochodzi do największej liczby wypadków i kolizji drogowych głównie ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne – zamiecie śnieżne, oblodzoną nawierzchnię, czy też nieostrożność innych uczestników ruchu. Właśnie z tego powodu warto się do zimy odpowiednio przygotować, pielęgnując auto, zanim jeszcze pierwszy śnieg nas dopadnie. O czym pamiętać?
Przede wszystkim o oponach zimowych. To nic, że śnieg jeszcze nie spadł – niska temperatura, padający deszcz są przyczyną powstawania na ulicach gołoledzi, której nie widać gołym okiem – przez to właśnie określa się ją mianem „czarnego śniegu”. Jeśli wymienimy opony już teraz, unikniemy kolejek, kiedy śnieg spadnie i kierowców ogarnie zimowe szaleństwo.
Obok opon ważna jest wymiana płynu do spryskiwaczy na zimowy, czyli taki, który nie zamarznie, jeśli temperatura spadnie poniżej zera. Jeśli tego nie zrobimy, może nas spotkać niemiła niespodzianka.
Nie zaszkodzi również sprawdzić, czy nasza apteczka jest kompletna. Według przepisów powinien się w niej znaleźć komplet opatrunków, woda utleniona, nożyczki etc. Nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać. Oprócz tego dobrze sprawdzić dodatkowe wyposażenie samochodu – czy posiadamy obowiązkową gaśnicę, koło zapasowe, lewarek i trójkąt ostrzegawczy – okażą się przydatne zwłaszcza, jeśli dojdzie do kolizji – ich brak wiąże się z dość wysokim mandatem.
Na koniec jeszcze bardzo istotna kwestia – ważne dokumenty. Przede wszystkim ubezpieczenie OC, które jest obowiązkowe, dodatkowo ważny przegląd techniczny pojazdu i oczywiście prawo jazdy. Bez tego, lepiej nie siadać za kierownicę.
Jeśli wyjeżdżamy np. na ferie zimowe w same góry, warto spakować również łańcuchy śniegowe, łopatę do odśnieżania, koc ratunkowy i flarę. W razie gdyby padł nam akumulator, dobrze mieć też kable do odpalania samochodu. Nie od dziś wiadomo, że przezorny zawsze ubezpieczony, a te dodatkowe przedmioty nie zajmą przecież zbyt dużo miejsca.




